niedziela, 1 marca 2015

Rozdział 7

-Czas wziąć jakieś psychotropy.- powiedziałam ironicznie. Usłyszałam szmery. Tym razem na dolnym piętrze. Kilka metrów ode mnie leżała książka. Byłam przekonana, że zostawiłam ją w torbie. Wstałam, poszłam krok przed siebie. Obejrzałam się. Nikt za mną nie stał.
- Poczytam- pomyślałam. Kiedy chciałam sięgnąć po lekturę już jej nie było. To wszystko przestało być zabawne. Sytuacja niczym z horroru. ' Oczy szeroko otwartE' słyszałam w głowie. To był jej tytuł. ' Oczy szeroko otwartE' głos nie dawał spokoju.
- Przestań- krzyknęłam do własnego umysłu.
- Jeszcze nie dorosłaś moja droga, ale dobrze ci radzę: Miej ' Oczy szeroko otwartE'
-Kim jesteś i czego ode mnie chcesz?- zapytałam. Starałam się powiedzieć to z opanowaniem, tymczasem zabrzmiało to jak błaganie dziecka. Rozejrzałam się , aby zobaczyć czy faktycznie wszystko sobie wyobrażałam. Nagle  w drzwiach przekręcił się kluczyk. Uklękłam i po wpływem emocji zwinęłam się w kłębek i zaczęłam wrzeszczeć wniebogłosy. Łzy lały się strugami. Tak bardzo się bałam. Brzmi to idiotycznie, ale w rzeczywistości było  inaczej. Klamka opadła w dół, a w progu stanęła postać. Moje oczy były tak zalane łzami, że nic, zupełnie nic, nie widziałam. Podmuch zimnego wiatru dotyka mojego ciała. W tamtym momencie straciłam przytomność.
Następnego dnia obudziłam się w ogromnym pokoju. Leżałam na pięknie usłanym łóżku. Na początku nie wiedziałam gdzie jestem. Dopóki nie zobaczyłam na ścianie portretu Snow. Tak, dzisiaj pierwszy dzień. Parada trybutów.

2 komentarze:

  1. Nie no! ZA KRÓTKO!
    Mam się fochnąć? MAM?!
    Nie? To kolejny rozdział ma być o 2 strony dłuższy :P
    A tymczasem zapraszam na nowo powstałego bloga o... No o mnie :D
    http://its-my-lost-soul.blogspot.com/
    Na razie zero bo wczoraj powstał xD Trza dopracować co nie co ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku! Myślałam, że to jest takie nudne ;o Już wpadam ;*

      Usuń